MW♡ SIMPLY MONIKA MONIKA WICHAN
Simply Monika | Official Webside

Podróże

Świat fascynował mnie, zanim jeszcze zaczęłam go naprawdę poznawać.

Jestem pasjonatką podróżowania właściwie od najmłodszych lat. Dostrzegałam to w sobie już podczas krótkich wyjazdów z rodzicami, kiedy jechaliśmy odwiedzać rodzinę. Lubiłam sam fakt, że jedziemy gdzieś dalej, gdzieś poza codzienność, trochę w nieznane.

Uwielbiałam moment przemieszczania się. Patrzenie przez okno na mijające domy, drzewa, ulice, ludzi i zwierzęta. Fascynował mnie ruch. Fascynowała mnie zmiana. Nawet sama droga była dla mnie przeżyciem.

Marzyłam o dalekich podróżach, chociaż jako dziecko nie miałam możliwości wyjeżdżania za granicę. Podróżowałam jednak dzięki wyjazdom szkolnym oraz wycieczkom organizowanym przez zakłady pracy moich rodziców. Bardzo ważna była również bliskość natury, którą wpoiła mi rodzina. Mieliśmy niewielką działkę kilkadziesiąt kilometrów za miastem i właściwie przy każdej okazji tam jechaliśmy. Mogłam godzinami chodzić po lesie, zbierać grzyby, przyglądać się drzewom, odkrywać miejsca albo po prostu nic nie robić.

Moja pierwsza wielka podróż

Kiedy byłam już starsza, życie przygotowało mi coś, co do dzisiaj mogłabym nazwać „podróżą za jeden uśmiech”. Podczas jednego z telewizyjnych quizów poznałam chłopaka. Uśmiechnęłam się do niego, on zaprosił mnie na kawę i tak zaczęła się znajomość, która niespodziewanie doprowadziła do mojej pierwszej zagranicznej podróży.

Był bardzo elegancki, zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen i pochodził z dobrej rodziny. Zaproponował mi wyjazd do Hiszpanii. Nie było żadnych podtekstów ani złych intencji, dlatego po rozmowie z rodzicami dostałam zgodę na wyjazd. Dzięki niemu po raz pierwszy zobaczyłam Hiszpanię i Madryt.

To był moment przełomowy. Zakochałam się w Hiszpanii, ale chyba jeszcze bardziej w samym poznawaniu świata: muzeach, architekturze, nowych ludziach, kulturze, smakach, zapachach, naturze, sztuce, historii i dorobku człowieka.

Europa i coraz dalsze kierunki

Jedną z kolejnych podróży, które szczególnie zapamiętałam, był Londyn. Później przyszły kolejne miejsca: Irlandia, Hiszpania, Belgia, Holandia, Niemcy, Francja i Paryż, Włochy, Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Grecja oraz portugalska Madera. Skandynawia nadal znajduje się na mojej liście.

Z czasem zaczęły przyciągać mnie coraz dalsze kierunki: Maroko, Malediwy, Stany Zjednoczone, Meksyk i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W Stanach zobaczyłam Miami, Key West i Nowy Jork, a w niewielkiej miejscowości w Kentucky mieszkałam przez kilka miesięcy, poznając tamtejszą kulturę i sprawdzając, czy mogłabym stworzyć tam swoje życie. Odwiedziłam również Cancún, Dubaj i Abu Dhabi, a Dubaj stał się na pewien czas miejscem mojego życia.

Kiedy zaczęłam podróżować sama

Wiele podróży odbyłam samotnie. Pierwszym miejscem, do którego świadomie zdecydowałam się pojechać sama i samodzielnie je eksplorować, były Filipiny. Po krótkim poznaniu Manili ruszyłam na Palawan i zakochałam się w tamtejszej naturze, plażach, przejrzystej wodzie, atmosferze i ludziach.

Później pojawiło się Bali. Zostałam tam dłużej, ponieważ chciałam poznać kulturę i sprawdzić, czy mogłabym tam żyć. Byłam między innymi w Ubud, Seminyak i Canggu. Bali zajmuje szczególne miejsce w moim sercu i chcę tam wrócić.

Podróże, które stały się również pracą

Byłam także w Tajlandii, gdzie pracowałam przy realizacji programów z różnymi ekipami filmowymi — między innymi Warner Bros. i Endemol. Były to dwa zupełnie odmienne doświadczenia i dwa różne światy: jedna z ekip była ze Szwajcarii, druga z Niemiec. To historia, do której z pewnością jeszcze wrócę.

Kolumbia

Jedną z podróży wymagających ode mnie szczególnej odwagi była Kolumbia. Pojechałam tam sama. Zobaczyłam Bogotę oraz kolumbijskie wybrzeże. Miałam swoje obawy, ale zrobiłam to i wróciłam z ogromną satysfakcją oraz poczuciem, że nie pozwoliłam strachowi odebrać sobie kolejnego doświadczenia.

Szwajcaria — podróż, która trwała ponad dekadę

I wreszcie Szwajcaria — kraj, który zjeździłam wzdłuż i wszerz i który stał się jednym z najważniejszych miejsc w mojej historii. Początkowo bardzo się przed nim wzbraniałam i wcale nie planowałam tam zostać. Do Szwajcarii podchodziłam dwa razy, a jednak ostatecznie została częścią mojego życia na ponad dziesięć lat.

Poznałam ją nie tylko jako podróżniczka, ale jako mieszkanka, pracująca kobieta i emigrantka. Widziałam jej piękno, góry, jeziora, miasta i małe miejscowości, ale również codzienność, której turysta przyjeżdżający na kilka dni zazwyczaj nie ma możliwości zobaczyć. Mimo bardzo różnych doświadczeń ten kraj przypadł mi do serca.

Dlaczego podróżuję?

Dzisiaj wiem, że nigdy nie chodziło mi wyłącznie o zaliczanie kolejnych państw na mapie. Podróżowanie jest jednym ze sposobów, w jaki poznaję życie.

Chcę wiedzieć, jak żyją inni ludzie. Co jedzą. W co wierzą. Jak budują swoje domy. Jak rozumieją rodzinę. Jak wygląda ich sztuka, natura, zwyczaje, problemy, marzenia i codzienność. Podróże nauczyły mnie samodzielności, elastyczności i odwagi.

I chyba nadal jest we mnie ta sama mała dziewczynka siedząca przy szybie samochodu, patrząca na przesuwające się za oknem drzewa, domy i ludzi, ciekawa, co będzie dalej. Dzisiaj po prostu może pojechać trochę dalej.

And the journey continues.


Podróże w kadrach

Philippines
Philippines
Italy, Milano
Italy · Milano
Bali
Bali
Colombia
Colombia
Switzerland
Switzerland
Switzerland Cows
Switzerland
Maldives
Maldives
Ticino, Switzerland
Ticino · Switzerland
Bangkok
Bangkok
Maldives
Maldives